10 kocich gwiazd internetu

10 kocich gwiazd internetu
Share

Te zwierzęta robią furorę w sieci. Uwagę internautów przyciągają z wielu powodów. Jedne stają się sławne, bo odznaczają się wyjątkowym wyglądem. Niektórym natura ofiarowała defekt, który czyni je niepowtarzalnymi i budzącymi szczególną sympatię. Inne natomiast stały się kocimi celebrytami dzięki pr-owym działaniom swoich właścicieli.

Codziennie ich konta na portalach społecznościowych zyskują tysiące nowych fanów. Internauci chcą dowiedzieć się, co nowego zdarzyło się w życiu tych futrzanych sław, obejrzeć i zalajkować najnowsze posty, filmiki i zdjęcia. Bo czy to się komuś podoba, czy nie, to koty są największymi beneficjentami internetu – kiedyś bywały po prostu lubiane, natomiast dzięki sieci stały się uwielbiane niemal na całym świecie. Przyjrzyjmy się więc najsłynniejszym kotom w cyberprzestrzeni.

1. Grumpy Cats

Na temat tego, który kot na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardziej zniesmaczonego i zrzędliwego, toczą się debaty na forach. Trwa też walka o certyfikaty i oficjalne patenty. Jednak prawda jest taka, że jawnie niezadowolonych kotów znaleźć można w sieci sporo. Dwa najsłynniejsze to kotki Tardar Sauce oraz Tard. Pierwsza „zrzęda” urodziła się w 2012 roku w Ameryce, od tego czasu robi karierę będąc bohaterką memów. Według jej opiekunki, Tabathy Bundesen, wyraz mimiki kota to efekt wady genetycznej zwanej osteochondrodysplazją. Zwierzątko miało kilka miesięcy, gdy Brayan, brat Tabathy Bundesen, umieścił jego zdjęcia na Reddicie. Od tego czasu kotka ma na Facebooku oficjalną stronę fanowską The Official Grumpy Cat (https://www.facebook.com/TheOfficialGrumpyCat), gromadzącą prawie 9 milionów fanów. Pisały o niej nawet gazety – „The Wall Street Journal” opublikował w maju 2013 roku zdjęcie zwierzaka na pierwszej stronie. Tardar Sauce, mimo zrzędliwego wyglądu, ma wyjątkowo pogodny charakter. Gwiazda jest często fotografowana, występuje w mediach i w reklamach. Ma nawet menedżera. Z powodu wielu obowiązków, jakie sława nakłada na Tardar Sauce (oraz także z uwagi na jej ekonomiczną zaradność) właścicielka kotki porzuciła pracę w restauracji, by zająć się sprawami komercyjnego grafiku zadań swej podopiecznej. W styczniu 2013 roku spółka utworzona na bazie kwaśnej kociej miny, została wpisana do księgi patentów i znaków towarowych USA. Znak handlowy Grumpy Cat i wizerunek kotki pojawia się na wielu licencjonowanych gadżetach, przynosząc rocznie wiele milionów dolarów.

Druga kotka należy do Johna Baumiera. W internecie zaistniała dzień po Tardar Sauce, gdy jej właściciel postanowił użyć portretu swojej podopiecznej jako swojego zdjęcia profilowego na Facebooku.

2. Venus

Wygląda na dwulicową, ale nie trzeba się tym sugerować. Venus to po prosu genetyczna chimera, poprzez figiel natury obdarzona dwukolorowym pyszczkiem – równa, wyraźna linia podziału przebiega pośrodku nosa i dzieli oblicze zwierzęcia na dwie części.

Zdjęcie Venus, wraz z siostrami i braćmi z tego samego miotu, trafiło do sieci w 2009 roku, kiedy to mieszkaniec Północnej Karoliny w USA poszukiwał domów dla kocich niemowlaków. Pozostałe kociaki mają zdecydowane zestawy genotypów, tylko ten jeden tworzy konglomerat cech rodziców. Ta dziwność kotki sprawiła, że obecna właścicielka zakochała się w niej na odległość i zadeklarowała opiekę, choć pod jej dachem żyło już kilka innych zwierząt.

Oprócz skrajnie różnych, występujących równocześnie kolorów futerka, zwierzę ma też różne barwy oczu – czarna połowa pyszczka patrzy zielonym okiem, pręgowana – niebieskim.

Venus wcale nie łączy dwóch charakterologicznych żywiołów, jest grzeczna, łagodna i delikatna. Właściciele kociej gwiazdy nie przypominają sobie, by miała ona jakiekolwiek humory lub problemy ze złym samopoczuciem. Nawet w nieco bardziej stresujących sytuacjach zachowywała się całkowicie spokojnie (tak jakby wcześniej skorzystano z preparatu będącego zamiennikiem kocich feromonów jak np. Feliway). Na dodatek – co rzadko się zdarza przy takiej genetycznej komplikacji – Venus jest całkowicie zdrowa.

Jej niezwykły wygląd sprawił, że zrobiło się o niej głośno w mediach. Pokazują ją portale, telewizje, informacje o niej zamieszczają tradycyjne gazety, a ona sama ma swoje konta w każdym liczącym się medium społecznościowym. Internauci na początku wietrzyli podstęp i manipulację graficzną wykonaną przez mistrzów Photoshopa, ale gdy okazało się, że Venus istnieje naprawdę, podbiła w mgnieniu oka ludzkie serca na całym świecie.

Na Facebooku Venus zgromadziła wielu fanów, a filmiki z nią mają miliony wyświetleń.
https://www.facebook.com/VenusTheAmazingChimeraCat/

3. Yoda

Właściciele tego kota od lat nie mogą odgonić się od przedstawicieli mediów. Powodem są uszy zwierzęcia, a dokładnie ich liczba. Yoda ma ich dwie pary! Kocur mieszka na przedmieściach Chicago, pod opieką Teda i Valerie Rocków. Para twierdzi, że Yoda trafił do nich po tym, jak odwiedzili pub Blue Island, by w nim oglądać mecz swojej ulubionej drużyny Chicago Bears. Opowiadają, że ich uwagę zwróciło zwierzę eksponowane w klatce. Bywalcy baru tłumaczyli, że mają tu „kota diabła”. Rockowie uznali, że nie wygląda to na dobre traktowanie zwierzęcia, więc wykupili je i zabrali do domu.

Nigdy nie żałowali, bo dziś wiodą niezwykle ciekawe życie w niepowtarzalnym towarzystwie.
Wprawdzie naukowcy twierdzą, że nie jest to aż tak unikalne zjawisko – czasem tego rodzaju mutacja zachodzi, ale dodatkowa para uszu nie spełnia funkcji organu słuchu.

4.Snoopy

Kolejna gwiazda pochodzi z Chin i jest egzotyczną krótkowłosą koteczką, która zaskarbia ludzkie serca dzięki wielkim bursztynowym oczom. Jej spojrzenie przywodzi na myśl wzrok słynnego kota z filmu „Shrek”.

Snoopy oglądać można na chińskiej platformie blogowej. Wiadomo dzięki temu, że siedmioletni słodziak, mieszkający w Chengdu w Syczuanie, spędza 17 godzin dziennie śpiąc, bawiąc się, a także jedząc oraz pielęgnując swoje kocie ciało.

http://snoopy409.tumblr.com/

5. Lil Bub

Ta amerykańska kotka cierpi na kocią karłowatość. Paradoksalnie kalectwo jest dla niej walorem i źródłem sympatii wielu osób. Zwierzątko znane jest powszechnie w Stanach Zjednoczonych i nakręcono o nim nawet film dokumentalny pt. “Lil Bub & Friendz”. Projektanci czerpią z niego inspirację do tworzenia zabawek. Kotek zarabia sporo pieniędzy – dba o to jego menager, który ma w swojej agencji również „skwaszoną” Tardar Sauce.

https://www.facebook.com/iamlilbub/

6. Colonel Meow

“Pułkownik Miau” rozśmieszał wielu internautów. Był mieszańcem rasy perskiej i himalajskiej. Nie wiadomo, dlaczego los obdarował go strasznie srogim wyrazem pyszczka, dzięki któremu zyskał sławę w sieci. Jego konto na Facebooku i Instagramie odwiedzane było przez wiele osób. Tak jest nadal, mimo iż kotek od kilku lat już nie żyje. Pułkownik Miau słynął nie tylko z militarnych memów. Do dziś jest również zarejestrowanym rekordzistą Guinessa. Uznany został za kota o najdłuższym na świecie futrze (9 cali)!

www.facebook.com/colonelmeowandfriends/

7. Nala

Kilkuletnia kotka też jest Amerykanką i również na jej sławę wpłynął ewidentny defekt. Została adoptowana ze schroniska dla zwierząt w Los Angeles. Właścicieli przekonała do siebie niesamowitym spojrzeniem. Trudno nie zakochać się w ich przepięknych oczach. Kiedy jednak ktoś przyjrzy się dobrze, zorientuje się, że … kotka ma zeza. Wada ta okazuje się jednak wizualnym walorem. Specyficzny pyszczek Nali spodobał się internautom. Teraz właściciele zwierzęcia zbijają na nim fortunę.

Opublikowany przez Nala_cat Piątek, 12 lutego 2016

8. Street Cat Bob

Ten kot lśni jasno na internetowym firmamencie nie dlatego, że reprezentuje jakąś anomalię. Sławę przyniosło mu – ku zadowoleniu wszystkich stron – pewne przedsięwzięcie. Zarówno zwierzę, jak i jego właściciel, poznali się w dramatycznych okolicznościach. Bob – czyli kot – zaprzyjaźnił się z upadłym muzykiem Jamesem Bowenem, który przez pewien czas był bezdomny. Szybko stali się nierozłącznym duetem. Teraz koncertują i wspólnie występują na ulicach miast. Bob jest obecny w życiu muzyka i w nazwie jego formacji. To doskonały marketingowy zabieg, zwłaszcza że dzieje człowieka i zwierzęcia opisane zostały w książce „A Street Cat Named Bob: How One Man and His Cat Found Hope on the Streets”.

Zespół James Bowen & StreetCat Bob na facebooku (https://www.facebook.com/OfficialJamesBowenandStreetcatBob/) ma setki tysięcy polubień.

9. Cooper

Ten kot również bez człowieka nie zaistniałby prawdopodobnie w sieci. Od swego opiekuna dostał zadanie, które budzi ciekawość i entuzjazm internautów.

Cooper – rudy, amerykański kocur chodzi uzbrojony w specjalny aparat, którym robi zdjęcia. Wiszący na szyi zwierzęcia leciutki sprzęt nie pracuje jednak cały czas, a jedynie raz w tygodniu.

Fotorelacje Coopera można oglądać w internecie, a także w wydawanych albumach papierowych. Czworonożny dokumentalista ma na koncie kilka wystaw.

https://www.facebook.com/search/top/?q=cooper%3A%20photographer%20cat

10. Roomba Cat

Max jest kotem z Teksasu, który jako pierwszy pokazał światu, że można zrobić szalone show przy użyciu odkurzacza Roomba. Wystarczy tylko dać się ubrać w strój rekina.
Desperacki występ Maxa sprowokował kolejne prezentacje bazujące na tym fantastycznym pomyśle – najważniejsze, że takie podróżowanie po mieszkaniu spodobało się kotom, dzięki czemu mają wrażenie, że nadzorują pracę naszych domowych maszyn i przejmują nad nami panowanie.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.