Aoshima – japońska Wyspa Kotów

Aoshima – japońska Wyspa Kotów
Share

Aoshima to niewielka wysepka w prefekturze Fukuoka w Japonii. Nie ma tu żadnych atrakcji poza tą jedną: zamieszkuje ją ogromna kocia populacja. I to właśnie czworonożni mieszkańcy wyspy przyciągają tu rzeszę odwiedzających, choć naraz wyspę odwiedzić może jedynie 34 gości.

Nie ma tu ani jednego sklepu ani samochodu. Dwa razy dziennie przypływa prom, który dostarcza żywność dla ludzi i kotów. Przywozi również turystów, którzy pragną chwilę pobyć w towarzystwie żyjących tu na wolności czworonogów.
Wyspa, choć jej powierzchnia wynosi zaledwie 1,22 kilometrów kwadratowych, jest domem dla ponad setki mruczących zwierzaków. Znacznie mniej jest tu ludzi troszczących się o kocich współmieszkańców. Na Aoshimie na stałe żyje około 40 osób.

Ludzie uciekli, koty zostały

Nie zawsze było to takie odludzie. Po zakończeniu II wojny światowej liczba ludności na wyspie dochodziła niemal do tysiąca osób. Młodzi zaczęli uciekać do wielkich miast w poszukiwaniu chleba – na niewielkim skrawku ziemi nie było praktycznie żadnych miejsc pracy.

Dawniej ludzie trudnili się tu rybołówstwem. Utrapieniem rybaków były plagi myszy i szczurów. Gryzonie nie tylko niszczyły liny i sieci, ale dobierały się także do połowów. To dlatego ktoś wpadł na pomysł, by na wyspę sprowadzić koty, bo tylko one mogły definitywnie rozprawić się z dokuczliwymi lokatorami.

Kocia plaga pod kontrolą

Myszy i szczury zniknęły, ale ich dobrze odkarmieni pogromcy rozmnażali się w najlepsze. Wdzięczni mieszkańcy wyspy nie ograniczali kociej populacji, aż nadmiar kotów zaczął być problemem. Teraz emeryci zamieszkujący Aoshimę kontrolują rozrodczość swoich czworonożnych sąsiadów, dbają o ich zdrowie i zapewniają pożywienie, uznając, że to właśnie ich towarzystwo zapewnia im sławę na całym świecie. Przybywający turyści nigdy nie przybywają z pustymi rękoma. Przywożą kocie smakołyki, którymi odwdzięczają się zwierzakom za pozowanie do zdjęć. Dokarmianie pupili jest dozwolone. Zakazem są natomiast objęte wizyty z psami.

Tashirojima to także kocie królestwo

Domem dla mnóstwa kotów jest też inna maleńka japońska wyspa w prefekturze Miyagi. Ich zasiedlenie ma inną historię. Zwierzęta przybyły tu pod koniec XVIII wieku, gdy założono hodowlę jedwabników, którą trzeba było strzec przed myszami. Pozwolono im się rozmnażać ponad granice rozsądku, bo tutejsi mieszkańcy wierzyli, że zwierzęta te przepowiadają pogodę, a dobre ich traktowanie przynosi szczęście i zapewnia zdrowie. Współcześnie Tashirojima przyciąga miłośników kotów, którzy mogą nawet skorzystać z noclegów w tym niecodziennym kurorcie.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.