Czy karanie kota ma sens? Argumenty na NIE

karanie-kota

Karanie kota budzi mnóstwo kontrowersji zarówno wśród właścicieli, jak i zwierzęcych behawiorystów. Można spotkać się z opinią, że rozsądnie jest od czasu do czasu skarcić mruczka, który zrobił coś złego. Czy jednak rzeczywiście karanie kota ma sens? Naszym zdaniem nie, a opieramy się tutaj na doświadczeniach badaczy kociej natury, którzy doszli do podobnych wniosków. Sprawdź argumenty przemawiające za tym, aby jednak darować sobie karanie kota, nawet jeśli jego zachowanie doprowadziło Cię do szału.

Koty wcale nie są złośliwe, złe koty to nie jest prawda

Przekonanie o wrodzonej złośliwości kotów jest zwykłym mitem, który bierze się z niezrozumienia natury mruczków. Koty, przynajmniej te dojrzałe, niczego nie robią w imię sprawienia przykrości właścicielowi. Każde ich zachowanie ma jakiś głębszy sens.

Jeśli po powrocie do domu znajdujesz podarta tapetę, dziurę w tapicerowanej sofie czy podrapane meble, to wiedz, że… to Twoja wina. Najwyraźniej zapomniałeś zapewnić mruczkowi drapak, a piłowanie pazurków jest potrzebą, z którą kot nie potrafi walczyć. Gdybyś skarcił go za takie zachowanie, to kot z pewnością nie zrozumie, o co Ci właściwie chodzi.

Kocie przewinienie może być oznaką choroby

Właściciele najczęściej karcą koty za zmoczenie dywanu czy załatwienie się poza kuwetą. Warto jednak w takiej sytuacji zadać sobie pytanie: dlaczego kot tak się zachował? Przecież są to zwierzęta wręcz obsesyjnie dbające o czystość.

Może wina leży po stronie jakichś zaburzeń, niezdiagnozowanej choroby, stresu? Karcąc kota nie rozwiążesz tego problemu, a prawdopodobnie jeszcze go pogłębisz. Jeśli więc kot wcześniej ładnie korzystał z kuwety, ale nagle przestał, to zamiast go karać odwiedź z nim gabinet weterynaryjny.

Kot nie wie, po co właściwie go karzesz

To koronny argument uzasadniający tezę, że karanie kota nie ma najmniejszego sensu. Owszem, ulżysz sobie wydzierając się na mruczka czy odmawiając mu jedzenia, ale czy naprawdę uważasz, że kot wie, co chcesz w ten sposób osiągnąć? O skuteczności kary mówimy wtedy, gdy druga strona rozumie, za co i w jakim celu spotyka ją jakaś przykrość. Kotu nie jesteś w stanie tego w żaden sposób wytłumaczyć.

Może więc dojść do sytuacji, w której kot odbierze karę, jako przejaw bezsensownej agresji. To może fatalnie odbić się na relacji zwierzęcia z człowiekiem. Szczególnie unikaj karania kota po długim czasie – jeśli nie przyłapałeś go na gorącym uczynku, to żadne karcenie nie powinno wchodzić w grę.

Karcenie kota może zniszczyć Waszą przyjaźń

Koty są wyjątkowo pacyfistycznie nastawione do życia. Nie szukają konfliktów, same ich nie prowokują i tego samego oczekują od ludzi. Jeśli skarcisz pupila raz, to pewnie jeszcze nic złego się nie stanie. Jednak regularne karanie kota, zwłaszcza fizyczne, na pewno wpłynie na jego stosunek do Ciebie. Pisząc wprost: mruczek straci do Ciebie zaufanie, a jego odbudowanie będzie bardzo czasochłonne.

W mniemaniu kota jakakolwiek kara jest przejawem agresji i robieniem mu krzywdy, czego mruczki po prostu nie akceptują. Może się zdarzyć, że po takiej ostrej reprymendzie kot schowa się w bezpiecznym miejscu i będzie Cię unikać przez wiele dni, nawet odmawiając jedzenia. Nie wolno dopuścić do sytuacji, w której kot boi się swojego właściciela.

Karanie może przynieść odwrotny skutek

Jeśli nadal masz wątpliwości, czy karanie kota ma sens, to ten argument powinien je ostatecznie rozwiać. Agresywne zachowanie w stosunku do mruczka powoduje, że ten zaczyna czuć się niepewnie we własnym domu. Ogarnia go strach, boi się wykonać jakikolwiek ruch, ponieważ nie wie, czy i tym razem nie skończy się to awanturą.

Karany kot jest zestresowany, przez co zaczyna popełniać kolejne błędy, np. załatwiać się na podłodze. To wyraźny sygnał, że z jego psychiką nie jest najlepiej, a wina leży po stronie właściciela. Pomyśl o tym, zanim kolejny raz wybuchniesz i dasz się ponieść niezdrowym emocjom.

Pamiętaj również, że zamiast karać kota lepiej jest go wychowywać poprzez wyznaczanie mu nieprzekraczalnych granic. Jeśli nie akceptujesz wchodzenia na stół, to konsekwentnie zakazuj tego mruczkowi. Poświęcaj mu też dużo czasu i nie dopuść, aby zaczął się śmiertelnie nudzić, bo wtedy mogą mu wpadać do głowy różne niemądre pomysły.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Enter the text from the image below