Jak kot okazuje miłość?

Jak kot okazuje miłość?
Share

Wielu właścicielom kotów wydaje się, że jeśli zwierzak nie daje się głaskać, to znaczy, że nie czuje do nich sympatii. Nic bardziej mylnego. Wrażliwość na dotyk zależy bowiem od wielu czynników. Po pierwsze, od genów – zdarza się, że młode kotów, które lubią być głaskane, również dobrze się z tym czują. Jednak o wyjątki nietrudno. Bywa, że nawet w jednym miocie znajdą się takie kocięta, które niechętnie dają się dotknąć człowiekowi – tłumaczy behawiorysta Andrzej Kłosiński, dyrektor Centre Of Applied Pet Ethology Polska.

Ważne są także pierwsze doświadczenia. Od urodzenia do około 7-9. tygodnia życia, u kociąt bardzo intensywnie kształtują się połączenia nerwowe w mózgu. To wtedy również zapisuje się w umyśle zwierząt obraz otoczenia i tego, jak przebiegają ich kontakty z ludźmi. Jeśli pupil w tym czasie będzie głaskany i pieszczony, przyzwyczai się do tego, jeśli nie, później może być dużo trudniej nauczyć go pozytywnego reagowania na taki rodzaj kontaktu. Niezwykle dużą rolę pełnią więc hodowcy, bo to oni w przeważającej mierze kształtują charakter kota. Jeśli mają dużo zwierząt i nie wystarcza im czasu bliski kontakt z nimi, także przez dotyk, wówczas te zwierzaki mogą stać się bardziej, dosadnie mówiąc, dzikie.

Poza tym trzeba pamiętać, że dotykanie i głaskanie przez jedną osobę nie wystarczy, bo koty słabo generalizują, a to znaczy, że jeśli pieszczotą zajmował się tylko jeden człowiek z ich otoczenia, wówczas tylko jego będą z tym kojarzyć. Dlatego też ważne jest, by hodowcy dopuszczali do kontaktu kociąt z innymi ludźmi.

Poza pozwalaniem na pieszczoty jest jednak jeszcze cała masa innych zachowań, które wskazują na to, że kot uważa człowieka za przyjaciela. Mowa na przykład o ocieraniu się. To wtedy pupil zostawia na nas swój zapach, a więc feromony policzkowe, mieszczące się na jego pyszczku, bokach i u nasady ogona. Takie zachowanie nie tylko pełni funkcje komunikacyjne, ale również jest manifestacją poczucia zadowolenia i bliskości.

Ponadto niektóre koty chodzą za właścicielem krok w krok, jak pies, albo wybiegają mu naprzeciw, gdy ten wraca z pracy.  O tym, że darzą nas uczuciem, świadczy również fakt, że zasypiają u naszego boku, albo mruczą i turlają się przed nami po podłodze, odsłaniając wrażliwy brzuch, klatkę piersiową i łapy. Przy czym musimy pamiętać, że dwa ostatnie zachowania w zależności od kontekstu niekiedy mogą znaczyć coś zgoła innego. Jeśli kot wyrażał wcześniej niezadowolenie lub kulił się, a teraz kładzie na plecach, a przy tym mruczy, to może znaczyć, że szykuje się do ataku, albo coś go boli. Przecież często zdarza się, że kotka mruczy przy porodzie! W ten sposób, w sytuacji bólu i napięcia, stara się rozluźnić.

Pamiętajmy o tym wszystkim, bo zmuszanie pupila do pieszczot, albo przytrzymywanie na siłę na rękach, może wywołać u niego silne zdenerwowanie oraz doprowadzić do tego, że zacznie nas unikać. Zamiast tego warto stosować zasadę dobrowolności, a więc zachęcać do kontaktu, na przykład podając przysmaki lub wzbudzając zainteresowanie zabawką. Jeśli zwierzak boi się nas, bo na przykład jest nieprzyzwyczajony do bliskiego kontaktu z człowiekiem, warto spryskać ręce lub ubranie kocimi feromonami Feliway, które sprawią, że poczuje się on bezpieczniej i szybciej nabierze do nas zaufania.

kłosiński

Share

1 komentarz

  • Kalina opublikowane 14 lutego 2018 15:53

    Zupełnie dzikie dorosłe koty które nigdy wcześniej nie miały kontaktu z człowiekiem też lubią być przytulane i glaskane jeśli nabiorą zaufania do człowieka który go będzie dokarmiał.Mam takiego kota podwórkowego i też chodzi za mną po podwórku i po lesie.Natomiast kiedy kot jest chory raczej chowa się po kątach niż rozkłada na plecach.Tak zachowuje się mój domowy kot.Robi to też wtedy kiedy jest mu gorąco.

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.