Kocia parada na festiwalu Kattenstoet

Kocia parada na festiwalu Kattenstoet
Share

To niezwykłe święto, które hucznie obchodzi się w belgijskim mieście Ypres od średniowiecza. Choć nie nawiązuje do miłej tradycji, to wydaje się, że dzisiejsi uczestnicy festiwalu starają się zrekompensować zwierzętom złe traktowanie przed wiekami i złożyć hołd za kocią pomoc.

W wiekach średnich miasto Ypres, które miało później niechlubnie zapisać się w historii jako miejsce użycia w wojennych działaniach gazu bojowego, słynęło z handlu suknem. Koty były niezmiernie ważne w tej branży. Myszy mogły łatwo stać się powodem katastrofy, niszcząc cały towar. Zatem sukiennikom potrzebna była pomoc kotów, które jako jedyne mogły uchronić przed nieszczęściem.

Niewdzięczni sukiennicy

Jednak – co karygodne – ludzka wdzięczność szła w zapomnienie, gdy cały towar, w określonej porze roku, został wyprzedany i koci przyjaciele przestawali być potrzebni.

Niewdzięczni ludzie brutalnie wypraszali koty, nie chcąc ich dłużej żywić. Ta brutalna tradycja, wynikająca z założenia, że koty nie wiążą się emocjonalnie z człowiekiem, a darmozjada nie trzeba utrzymywać, trwała przez wieki. Ostatni raz udokumentowano ją w Ypres w 1817 roku.

W latach 30. XX wieku powrócono do zwyczaju. Jednak – co ważne – dokonano humanitarnej korekty: wyrzucane z ypryjskich sukiennic zwierzątka były jedynie zabawkami, a dzień ten prawdziwym świętem kota. Na sześć wojennych lat nastała przerwa, ale tradycję obchodzić zaczęto znów w 1946 roku.

Koty, królowie, papież

Pierwszy raz nazwa festiwalu Kattenstoet pojawiła się w 1955 roku. Święto odbywa się co trzy lata, w drugą niedzielę maja. Zdarzało się, że w obchodach uczestniczyły ważne osobistości. Na kocie święto przybywali do Ypres belgijscy monarchowie. Odwiedził je nawet Jan Paweł II w 1985 roku, choć wizyta głowy kościoła katolickiego w Belgii miała inny cel – chodziło o więzi z krajami o religii protestanckiej i uroczystości związane z 40. rocznicą wyzwolenia tego kawałka Europy spod okupacji hitlerowskiej. Udział papieża Wojtyły w obchodach Kattenstoet w Ypres był tylko jednym z wielu istotnych punktów programu i nie przysłonił spotkań z wiernymi, mszy i licznych zgromadzeń.

Ostatnia edycja festiwalu wydarzyła się 13 maja tego roku.

Ludzie przebrani za koty

Najważniejszymi kotami biorącymi udział w paradzie są Cieper (Król Kotów) oraz Minneke Poes (jego żona). Królewską parę otacza dwór  – cała gromada ludzi w kocich strojach oraz orkiestra. Pomimo niechlubnych korzeni tradycji Kattenstoet, współcześnie ludzie bawią się na tym festiwalu pacyfistycznie i podkreślają swój szacunek wobec kociaków.

Jak parada, to parada

Spokojne i ciche uliczki niepozornego belgijskiego miasteczka w czasie festiwalu tętnią życiem. Miasto biorą we władanie poprzebierani, pomalowani artyści, tancerze, uczestnicy parady. Wszędzie pełno jest publiczności, muzyki. Całe tłumy maszerują ulicami. W kocich paradach biorą udział tysiące ludzi, przygotowywane są układy choreograficzne. Wszyscy malują sobie twarze, jeśli nie mają stworzonych wcześniej kocich kostiumów. Na wielkich platformach przejeżdżają kocie figury. Do tego święta mieszkańcy i fascynaci przygotowują się wiele miesięcy wcześniej.

W Ypres mówi się, że jak ktoś raz uczestniczył w tym święcie, będzie na nie powracał.

Nie wiadomo, co na ten temat myślą miejscowe koty. Z całą pewnością ten zgiełk i hałas im nie służy. Dobrze jednak, że współcześni mieszkańcy miasta mają zupełnie inny stosunek do zwierząt niż ich średniowieczni przodkowie.

 

* Kocie lęki skutecznie uśmierzać może preparat będącym analogiem feromonów. To Feliway – można go stosować na przykład w formie dyfuzora lub sprayu. W ten sposób można znacząco zmienić kocie życie, podnosząc komfort zwierzęcia i jego poczucie bezpieczeństwa.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.