Kocie kawiarnie zyskują na popularności

Kocie kawiarnie zyskują na popularności
Share

Można tu napić się kawy w dobrym kocim towarzystwie, obserwować urodę czworonożnych gospodarzy, a nawet – jeśli zwierzaki będą tym zainteresowane – bawić się z nimi i głaskać. Nie wolno dzielić się jedzeniem i zaczepiać. Kawiarni, w których atrakcją jest nie tylko smakowite menu, ale też obecność kotów, pojawia się w Polsce coraz więcej.

 

Od dawna w takich przybytkach mogli spędzać czas mieszkańcy europejskich aglomeracji. Na Stary Kontynent moda ta przybyła z Japonii, gdzie od dawna odwiedzać można kafejki zamieszkałe nie tylko przez koty, ale również króliki, jeże, sowy oraz węże.

W Polsce pierwszy taki lokal powstał w 2015 roku. Teraz kilka ich działa w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Gdyni, Katowicach, Lublinie i Wrocławiu.

 

Spokój najważniejszy

Kocie kawiarnie realizują łączą ze sobą wypoczynek z ideą obcowania z naturą. Wiadomo, że nic nie uspokaja bardziej niż towarzystwo kota – im ich więcej, tym lepiej. Sam widok bawiących się lub odpoczywających zwierząt może być źródłem pozytywnych emocji.

Każde z miejsc ma swój własny regulamin. Najczęściej zabrania się tego, co może być niekorzystne dla kawiarnianych zwierzęcych rezydentów: dokarmiania, głośnego zachowania, zostawiania otwartych drzwi, przeganiania kotów, budzenia ich, brania na ręce lub głaskania, gdy tego wyraźnie sobie nie życzą. Najczęściej też wprowadzany jest limit wiekowy – w kociej sali przebywać mogą dzieci powyżej 10, a w niektórych lokalach nawet i 14 lat. Do niektórych kocich kafejek rodzice mogą zabrać małe dzieci, jednak pod warunkiem, że wcześniej zarezerwują stoliki, wyraźnie anonsując obecność maluchów. Nie wolno też robić zdjęć z fleszem – to może denerwować zwierzaki.

Jednak nawet wówczas, gdy właściciele tych kameralnych, wyciszających emocje lokali gastronomicznych starają się zapewnić swoim podopiecznym absolutny spokój, mogą pojawiać się drobne komplikacje. Tak jak i w zespołach ludzkich, wśród kociej „załogi” też pojawiają się konflikty. Łagodzenie napięć i dyskomfortu okazuje się częstokroć możliwe przy fachowym wsparciu środka zapewniającego kotom psychiczną stabilizację – opartego na kompozycji zbliżonej do feromonu preparatu Feliway. Dyfuzor lub obróżka mogą pomóc zwierzętom odnaleźć się w nowej sytuacji i zaakceptować kawiarniane życie.

 

Misja

Na ogół lokale te nie ograniczają się do komercyjnej działalności. Najczęściej tworzone są przy współudziale wielbicieli kotów, którzy dorzucają na taki cel datki w trakcie akcji crowdfundingowych. Organizują też zbiórki na rzecz bezdomnych zwierząt oraz szukają dla nich nowych, bezpiecznych domów.

Wielu właścicieli kocich kawiarenek założenie lokalu uzasadnia wyższymi celami – chcą nie tylko działać na rzecz poprawy kociego bytu, ale podejmują się też zadania nauczenia ludzi przyjaźni i opieki nad zwierzętami. Prowadzą na przykład zajęcia dla najmłodszych. Często kawiarnie nawiązują współpracę ze schroniskami i wspólnymi siłami poprawiają los podopiecznych, szukając im nowych domów oraz zbierając środki na jedzenie.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.