Kot ciągle prosi o jedzenie. Co robić?

Kot ciągle prosi o jedzenie. Co robić?
Share

Tłumaczy behawiorysta Andrzej Kłosiński, dyrektor Centre Of Applied Pet Ethology Polska: Warto się najpierw zastanowić, jakie mogą być przyczyny takiego zachowania.  (m.in. wpływa na metabolizm insuliny i leptyny).

Apetyt zależy również od pory roku. Wzrasta jesienią i zimą, kiedy zwierzęta gromadzą zapasy tłuszczu. Ta zależność rytmu biologicznego od sezonu występuje nie tylko u kotów wychodzących, ale nawet u tych, które nie ruszają się z domu. To coś, co zwierzęta, a nawet ludzie, odziedziczyli po przodkach. Proszę zauważyć, że my także jemy więcej, gdy robi się zimno i brakuje naturalnego światła słonecznego. U naszych pupili jest podobnie. Trzecia, typowo biologiczna przyczyna to choroby. Jeśli zwierzę nagle zaczęło odczuwać zwiększony apetyt, to może być skutkiem na przykład cukrzycy.

Warto mieć świadomość, że istnieją również przyczyny emocjonalne. Przede wszystkim należy do nich szukanie przyjemności. Emocjonalność działa w ten sposób (zarówno u nas jak i u kotów), że staramy się robić wszystko, żeby utrzymać samopoczucie na względnie niezmiennym, wysokim poziomie. Kiedy więc ludziom obniża się nastrój, starają się go sobie poprawić na przykład idąc na zakupy, rozmawiając z przyjaciółmi, przeglądając Facebooka albo gotując sobie coś dobrego. U kotów jest bardzo podobnie. Dopominają się jedzenia, którego spożywanie daje im przyjemność, przy okazji dostarczając również miłego dodatku pod postacią obecności właściciela, który przekazuje przysmaki, a przy okazji coś mówi do kota, czasami pogłaszcze.

Z takiego karmienia robi się cały rytuał, ważny dla obu stron. Pupil miauczy, więc właściciel podchodzi do niego, głaszcze i drapie, sięga po saszetkę, otwiera ją, podaje jedzenie, przypatruje się zwierzakowi, towarzyszy mu. Sam kot czuje się z tym dobrze, ale następuje również sprzężenie zwrotne tej przyjemności i odczuwa ją również jego pan.

Za takim sposobem poszukiwania przyjemności stoi jednak zwykle po prostu nuda. Zwierzak cierpi na niedostatek innych aktywności, które zwykle sprawiają mu radość, na przykład polowania czy eksplorowania otoczenia. Stara się więc znaleźć zamiennik, do którego łatwo dotrzeć. O jedzenie miauczeć więc mogą koty, które nie mają zabawek, żyją w niewielkim mieszkanku, w którym brak powierzchni wertykalnych, po których mogłoby się przemieszczać czy zakamarków, do których by zaglądały.

Co więc zrobić, kiedy kot nieustannie dopomina się przekąsek? Po pierwsze sprawdzić, czy przyczyna nie tkwi w jego organizmie. Udać się do lekarza weterynarii, przeprowadzić testy laboratoryjne, sprawdzić gospodarkę hormonalną organizmu. Po drugie, upewnić się, czy zwierzę ma dobrze dobraną dietę. Czy nie dostaje zbyt obfitych energetycznie posiłków w stosunku do wieku i aktywności. Pamiętajmy, że inaczej powinien być żywiony kot niewychodzący, który tylko przemieszcza się między pokojami, a inaczej outdoorowy, w którego przypadku teren, jaki przemierza, obejmuje niekiedy kilka, a nawet kilkadziesiąt hektarów!

Po trzecie zaś zapewnić kotu zajęcia, które uchronią go przed nudą. Można kupić mu lub zrobić własnoręcznie (wiele pomysłów można znaleźć na YouTube) stymulujące zabawki oraz gadżety, które umożliwiają aktywne jedzenie, to znaczy powiązane z aktywnością łowiecką. Myślę na przykład o snack ballach, inaczej zwanych kulami-smakulami, czyli czymś na kształt złożonej piłki, zawierającej w sobie labirynt, z której zwierzę musi wydobyć smakołyk. Warto dostarczać mu również wszystkiego, co się rusza – piórek lub kijków na sznurku czy papierowych kul, które będą go stymulować do łowieckich zachowań, takich jak gonienie, bieganie, szarpanie czy rozrywanie. Dobrze również umożliwiać mu eksplorowanie nowych miejsc, takich jak szafki, walizki, torby czy pudełka.

Oczywiście, może się zdarzyć, że kot nie będzie chciał się bawić. Mimo obecności zabawek, drapaków i pudełek, będzie się chował i kompletnie nimi nie interesował. To nie jest jednak normalne, bo pogoń, łapanie czy chwytanie, są naturalnymi zachowaniami tego zwierzaka. Jeśli ich nie przejawia, to może znaczyć, że jest chory, albo ma problemy emocjonalne – cierpi z powodu lęku, przeżywa długotrwały stres.

W takiej sytuacji trzeba działać. Na przykład zastosować feromony Feliway, które działają uspokajająco. Czasami konieczne może być także leczenie farmakologiczne. Warto jednak na początek udać się do behawiorysty, który będzie w stanie stwierdzić, gdzie tkwi problem i jak się z nim najlepiej rozprawić.

Wracając jednak jeszcze do samego dopominania się o jedzenie, trzeba mieć świadomość, że bagatelizowanie problemu i przekarmianie kota nie przyniesie nic dobrego. Grozić mu będzie nie tylko otyłość i wynikające z niej problemy z krążeniem czy obciążeniem stawów. Kot z nadwagą nie będzie się czuł ze sobą komfortowo, a wynikającą z tego frustrację będzie kompensował na przykład nerwowo wylizując sobie sierść. To z kolei może prowadzić do rozwoju chorób lub poważnych problemów emocjonalnych.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.