Czy potrzebne nam bezpańskie koty?

Czy potrzebne nam bezpańskie koty?
Share

Cieszą się swobodą, są niezależne, samowystarczalne, wolne i okrutne. Zasiedlają piwnice lub wybierają sobie domy, zmieniając właścicieli jak rękawiczki. Dzikie koty są również największymi wrogami miejskich małych ptaków. Czy masowe sterylizowanie wolno żyjących czworonogów może się przyczynić do ich całkowitego zniknięcia z miejskiej przestrzeni? I czy faktycznie tego chcemy?

Populacja małych mieszkańców piwnic i ogrodowych altanek nieustannie się zmniejsza – staranna opieka, jaką sprawują nad dzikusami wielbiciele kotów, przewiduje także pozbawianie ich możliwości rozrodu. Naukowcy z Tufts University w Massachusetts, po przeprowadzeniu wnikliwych badań nad tym zjawiskiem, uczulają, że może to doprowadzić do tego, że koty znikną całkowicie z naszych osiedli – według najmniej optymistycznych ocen Amerykanów może to nawet zdarzyć się w przeciągu najbliższej dekady.

Wolne bardziej zajęte

W Polsce, jak się szacuje, jest 3-3,5 milionów kotów wolno żyjących, niemal dwa razy więcej niż tych przebywających pod stałą opieką właścicieli. Okazuje się, że skuteczna sterylizacja co trzeciego osobnika przyniosłaby na dłuższą metę sukcesywne ograniczanie dachowców, jednak aż takich czystek wśród ceniących sobie wolność nie należy się obawiać.

Bezpańskie koty żyją przeciętnie około 3 lat, domowe nawet piętnaście. Te drugie mają wprawdzie, w przeciwieństwie do swoich wolnych krewniaków, znacznie mniej ruchu, ale też na ogół lepsze wyżywienie. Piwniczne koty są dokarmiane przez ludzi, ale najczęściej same zdobywają sobie żywność. Są więc znacznie bardziej zapracowane – sporo czasu zabiera im polowanie. Nie ma jednak wątpliwości, że to lubią – nawet kiedy kot ma zapewnioną stałą dostawę karmy, często poluje dla przyjemności, dzieląc się zdobyczą z człowiekiem, którego darzy sympatią. Niekoniecznie musi to być martwa mysz lub wróbel – zdarzały się przypadki, gdy wdzięczne koty składały w darze właścicielowi znaleziony kawałek pizzy lub ukradzione sąsiadom ze sznurka pranie.

Potrzeba wolności

Czy możliwe, aby dzikusy zniknęły na zawsze z miejskiej dżungli? I czy ludzie tego oczekują? Nawet jeśli ekolodzy narzekają, że dzikie oraz korzystające z wolnych wyjść z domów koty dziesiątkują ptasią populację, to równocześnie przyznać muszą, że największe zasługi w dziele ekologicznego tępienia różnych szkodników – przede wszystkim gryzoni, mają właśnie najgorliwsi myśliwi na myszy.

Skwapliwie szuka się domu dla każdego kociego znajdy, nawet takiego, który świetnie radzi sobie z życiem na zewnątrz. Niewykluczone, więc, że aby poszukiwać dla zwierzęcia troskliwego domu, trzeba go bacznie poobserwować przez jakiś czas i mądrze ocenić, czy zamknięta przestrzeń będzie dla niego wybawieniem czy koszmarem.

Przypuszczalnie zawsze jakaś część kociej populacji, nawet wychowywanej w domowych warunkach, z uwagi na wyjątkową potrzebę wolności, zechce zrezygnować z dobrodziejstw, jakie daje ludzka opieka. Przodkowie kotów byli samotnymi myśliwymi, ten atawizm odzywa się u niektórych osobników i bywa, że koty wypuszczane na zewnątrz z różnych przyczyn powrotnej drogi do domu nie odnajdują.

Jeśli więc nasz pupil zdradza charakter buntowniczego eksploratora, nie dawajmy mu wolności bez limitu, jeśli nie chcemy stracić go definitywnie.

Zdenerwowanie kota wynikające z takiego ograniczenia można łatwo wyeliminować poprzez zastosowanie terapii opartej na preparacie o nazwie Feliway.

Prawnie chronione

Koty w mieście są integralnym składnikiem miejskiego ekosystemu. Mają nawet prawną ochronę – przepisy ustawy o ochronie zwierząt zapewniają im prawo do życia na wolności w wybranym przez siebie miejscu.

Osoba, która znęca się nad nimi, musi liczyć się nie tylko z karą grzywny, lecz także wyrokiem pozbawienia wolności do lat dwóch. Za znęcanie uznaje się nie tylko bicie zwierzęcia lub utrzymywanie go w niewłaściwych warunkach, ale także niezapewnienie mu jedzenia i wody oraz leczenia, złośliwe straszenie i drażnienie, wyłapywanie, płoszenie, przeszkadzanie w karmieniu.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.