Ruja u kotki – wszystko, co należy wiedzieć

Ruja u kotki – wszystko, co należy wiedzieć
Share

Ruja, czyli czas gotowości na zapłodnienie, to dni, w których kotka zachowuje się bardzo specyficzne. Co zrobić, by przetrwać ten trudny dla zwierzęcia czas?

 

Natura bierze górę. Dlatego kotka, wiedziona instynktem, stara się za wszelką cenę znaleźć potencjalnego ojca dla swojego potomstwa. Samica jest więc zdolna nawoływać po nocy, wabić, łasić się do ludzi, przybierać przedziwne pozy. Sprawia wrażenie chorej i udręczonej.

 

Jak zachowuje się kotka podczas rui?

Kotka w czasie rui wydaje charakterystyczne dźwięki, tarza się po podłodze, wygina ciało, drepcze tylnymi łapkami w miejscu i domaga się głaskania. Nasilenie tych zachowań może być różne, wszystko zależy od charakteru i temperamentu stworzenia.

Kotki wolno żyjące lub spędzające większość czasu na dworze przechodzą ruję przeważnie 2 razy w roku. Pierwsza pojawia się wczesną wiosną, na ogół w marcu, dlatego mówi się o „marcujących” kotach. Ruję wyzwala zwiększająca się ilość światła, które pobudza przysadkę mózgową. Druga bywa w lecie, by jeszcze przed zimą potomstwo zostało odchowane.

 

Ile trwa ruja?

Pierwsza ruja pojawia się najwcześniej w wieku 6 miesięcy, a najpóźniej u półtorarocznej kotki. Po urodzeniu młodych kolejna ruja może wystąpić nawet po 6 tygodniach.

Udomowione samiczki, żyjące w sztucznym świetle, w ogrzewanych pomieszczeniach, mają zaburzony naturalny cykl. Mogą więc przechodzić ruję o każdej porze roku. Bywa, że występuje ona nawet co miesiąc.

Podobnie jest z czasem trwania rui. U zdziczałych kotek trwa zazwyczaj kilka dni, u domowych może przeciągać się do ponad tygodnia.

 

Ruja a sterylizacja

Samiczka rzeczywiście cierpi – natura każe jej zaspokoić potrzebę przedłużania gatunku. Kotka czuje przykry dyskomfort w swym ciele.

Nie można dopuścić, aby w takiej sytuacji uciekła z domu. Może już nigdy nie odnaleźć drogi powrotnej i zdziczeć.

 

– Jeśli nie planuje się krycia w tej cieczce, trzeba pomóc kotce przetrwać ten czas. Można to zrobić poprzez angażowanie jej w zajęcia, eksplorowanie przestrzeni, zabawy łowieckie – mówi Andrzej Kłosiński, dyrektor COAPE Polska, psycholog i behawiorysta zwierzęcy. – To czasem jednak nie wystarcza, więc konieczne okazuje się farmakologiczne wyciszenie rui lekiem, który zaleci lekarz weterynarii. Nie warto się męczyć. Przy czym warto zaznaczyć, że nie ma większego sensu podawanie leków uspokajających, można ewentualnie sięgnąć – po konsultacjach z weterynarzem –  po ziołowe preparaty z walerianą, które łagodzą napięcie i relaksują.

 

Nadmiernemu pobudzeniu w czasie rui zapobiec może kastracja. Problem się przecież będzie powtarzał, a pozbawienie zwierzęcia gruczołów płciowych definitywnie zakończy te trudne doświadczenia i kota, i ludzi.

Preparaty oparte na feromonach, typu Feliway, znakomicie sprawdzają się w każdej sytuacji, kiedy kot odczuwa dyskomfort, ma poczucie zagrożenia, nie potrafi opanować lęku, na przykład wynikającego z niezrozumiałych dla kota zdarzeń. Jednak, zdaniem specjalisty, w czasie kilku dni rui kotki sięgnąć lepiej jest po ziołowe preparaty. Feliway będzie natomiast idealnym środkiem na poprawienie nastroju kotki po zakończeniu fazy rui.

 

Kłosiński

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.