Znudzony kot w domu to tragedia. Jak jej uniknąć?

Znudzony kot w domu to tragedia. Jak jej uniknąć?
Share

Nagle zaczął niszczyć meble, mocno je drapiąc? Obsikiwać otoczenie? Wylizywać futro, aż do krwi? A może znacznie przytył? To mogą być oznaki, że kot… nudzi się siedząc sam w domu! Nie ma co bagatelizować, bo skutki mogą być opłakane.

U znudzonych kotów zaczynają się pojawiać zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Najczęściej – związane z objadaniem się. Zwierzak je tak dużo, że w krótkim czasie tyje o 20, a nawet o 30 procent. A to prowadzi do pojawienia się cukrzycy lub zwyrodnienia stawów.

– Najgorsze, że do takiego przesadnego objadania się doprowadza sam właściciel – przekonuje Agnieszka Janeczek, behawiorysta z przychodni weterynaryjnej Cztery łapy i Ty. – Chce zrekompensować pupilowi to, że rzadko pojawia się w domu, siedząc w pracy po godzinach, więc zostawia mu całą masę nadliczbowych smakołyków. I nawet, gdy widzi, że kot tyje, to zrzuca to na skutki uboczne na przykład sterylizacji. Nic bardziej błędnego!

A objadanie się przekąskami to dopiero początek. Bywa, że zwierzę wyszarpuje i połyka kawałki ubrań, najczęściej bawełnianych. Głośno miauczy, nawet godzinami. Ba, nawet nagle przestaje korzystać z kuwety i zostawia nieczystości po całym domu. A to wszystko – również z nudy.

Trzeba mu wówczas zapewnić towarzystwo lub dodatkową rozrywkę. Bo choć w powszechnym przekonaniu uważa się je za odludków, tak naprawdę zależy im na samotności jedynie wówczas, kiedy polują. W przeciwieństwie do psów bowiem, nie robią tego w grupie (dzieląc się na specjalistów od naganiania ofiary, straszenia i gonienia oraz dopadania), ale łowią indywidualnie. Niechętnie więc dzielą się łupem. Poza tym wyjątkiem jednak – cenią sobie towarzystwo. I to bardzo. Uważni dostrzegą od razu, że koty na przykład szybko przyzwyczajają się do godzin powrotu właściciela i wychodzące – będą wracały w tym samym czasie, a siedzące w domu – zaczynały kręcić się w okolicach drzwi lub okien.

Nie zapominajmy więc o tym, by po powrocie pobawić się z kotem. Na czas naszej nieobecności zaś warto uatrakcyjnić przebywanie w czterech ścianach. – Chociażby kupując zabawki interaktywne, polegające na tym, że kot, naciskając na odpowiednie obrazki na przyczepionym do ściany ekranie, otwiera skrytkę, w której znajduje się smakołyk – sugeruje behawiorystka. – Możemy chować smakołyki w różne miejsca w domu, żeby zmotywować kota do poszukiwań – swoistego polowania.

Nie do przecenienia jest również drapak. Ważne jednak, by był stabilny, bo silne chwianie się może odstraszać zwierzaka od korzystania z niego. Ponadto musi mieć wysoko umieszczoną półkę, z której kot będzie mógł obserwować otoczenie. Dobrze również wzbogacić go o dodatkowe atrakcje, na przykład wiszące luźno sznurki o różnej grubości, którymi pupil mógłby się pobawić, albo kultowe już, kartonowe pudełko. Żeby zachęcić czworonoga do korzystania z drapaka, przynajmniej na początku, warto pochować w nim gałązki kocimiętki albo użyć preparatu Feliscratch by Feliway, który zachęca zwierzaka do drapania tego przedmiotu zamiast innych, znajdujących się w domu.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.