Co zrobić, kiedy kot niszczy rośliny?

Co zrobić, kiedy kot niszczy rośliny?
Share

Zwierzaki śpią w donicy lub traktują ją jak kuwetę. Wspinają się na większe rośliny lub bezlitośnie drapią ich pnie pazurami. Gryzą kwiaty i liście, ba, niekiedy nawet wstążki, którymi przewiązane są bukiety. Czasami wydaje się, że nie sposób ich tego oduczyć. Trzeba, bo konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Wiele z roślin domowych jest toksycznych dla kotów. Między innymi popularne bluszcze, wilczomlecz nadobny, zwany gwiazdą betlejemską, aloes, azalia, hortensja, filodendron czy dracena. Zwierzęta, do których układu pokarmowego dostaną się choćby ich fragmenty, mogą silnie się zatruć, uszkodzić wątrobę, a w konsekwencji nawet umrzeć. Do weterynarza należy więc je zabrać przy pierwszych objawach, a więc gdy kot nagle robi się pobudzony, ma poszerzone źrenice, biegunkę, napuchnięty język lub wymiotuje.

Dlaczego jednak nasze pupile mimo ryzyka gryzą i zjadają rośliny domowe? – W ten sposób doprowadzają do naturalnego oczyszczenia przewodu pokarmowego z sierści, ponieważ wydalają ją lub zwracają z fragmentami roślin – tłumaczy Agnieszka Janeczek.

Ponadto koty gryzą również z nudy, gdy siedzą na parapecie, obserwując otoczenie. Dlatego też, żeby uchronić je przed niebezpieczeństwem, należy kategorycznie pozbyć się z domu niebezpiecznych roślin, a na ich miejsce kupić trawę przeznaczoną właśnie do tego, by zwierzak się nią bawił.

Koniecznie trzeba również pamiętać, by zaraz po przyniesieniu do domu bukietu, pozbawić go ozdobnej wstążki. Koty bowiem uwielbiają się nią bawić, jednak podczas harców i podgryzania mogą nieopatrznie pozwolić na to, by za głęboko weszła do przewodu pokarmowego. Wówczas nie są w stanie już jej wypluć, połykają więc w całości. Efekt? Długi pasek materiału zatyka drogi pokarmowe i może nawet uszkodzić jelita. Czasami konieczna jest interwencja chirurga, w przeciwnym razie zwierzakowi grozi nawet śmierć.

Bywa jednak, że zwierzak nie tylko gryzie, ale również drapie rośliny, wspina się po nich lub zajmuje donice. To również efekt nudy. Warto działać na wielu frontach.

Z jednej strony trzeba odstraszać go od roślin, na przykład wieszając koło nich plasterki cytrusów, ponieważ ich zapach jest dla kotów nieznośny. – Czasami dobrze odwrócić uwagę zwierzaka od niepożądanego zachowania (gryzienia roślin) poprzez skierowanie w jego stronę spryskiwacza do kwiatków i ewentualnego naciśnięcia, gdy zbliża się do rośliny. W donicy zaś można wbić wykałaczki, które skutecznie uniemożliwią mu spanie w tym miejscu. Nie ma ryzyka, że kot się pokaleczy. To mądre zwierzę, które po prostu ominie taką instalację – tłumaczy behawiorystka.

Ale należy też zrobić wszystko, by uatrakcyjnić pupilowi pobyt w domu. Bawić się z nim jak najczęściej, korzystając z różnorodnych zabawek. Kupić wysoki drapak, na który będzie się mógł wspinać, jak na drzewo. Nie bójmy się, że na początku kot nie będzie nim zainteresowany. Jak do każdego nowego przedmiotu, dobrze go zachęcić, spryskując urządzenie feromonami Feliway, które sprawią, że stanie się ono bardziej atrakcyjne i przyjazne.

Poza tym jednak bądźmy cierpliwi. Bo na przykład jeśli kot został sprowadzony ze schroniska, może mieć całą masę nawyków, których będziemy go musieli dopiero oduczyć. Gdy dotąd za kuwetę służył mu trawnik, nic dziwnego, że i teraz ziemia w donicy będzie spełniać podobną rolę. Z czasem jednak pupil na pewno nauczy się nowych reguł.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.